Mikołaj, Mikołaj jedzie samochodem,
Bo gdzieś zgubił saneczki w tę mroźną pogodę…
Nieważne w jaki sposób, ale ważne że dotarł do naszych przedszkolaków, które niecierpliwie od samego rana czekała na Niego w swoich salach. Magia którą Mikołaj przywiózł ze sobą zawładnęła sercami dzieci i sprawiła, że ten dzień stał się jeszcze piękniejszy




